www.JerzyWojcik.com

25 lipca 2016

-moja historia

Filed under: -moja historia,.o sobie,Ludzie — Tagi: , — JerzyWojcik @ 18:02
Witam na mojej nowej DOMOWEJ stronie internetowej.

Strona z 5-tego tomu Encyklopedii Polskiej Emigracji i Polonii, Toruń 2005

Strona z 5-tego tomu Encyklopedii Polskiej Emigracji i Polonii, Toruń 2005

Stara wersja, onegdaj dość popularna, jest do zobaczenia po kliknięciu na słowa „link do starej wersji strony”, tu po prawej stronie.>>>>>>>>>>

Obecna strona jest raczej blogiem, ale staram się aby zawierała stałą tematykę, która mnie interesuje. Głownie jednak będę opisywał historię swojego życia.

„Historię swoją piszcie sami, bo inaczej napiszą ją za was inni i będzie źle…” to powiedzedzenie Marszałka Piłsudskiego, jednego z moich idoli.

Opowieści swoje podzieliłem na kilka kategorii:

ludzie -to opowieści o rodzinie, przyjacielach, wrogach i ciekawych znajomych (mój alfabet),

miejsca ,które odegrały ważną rolę w moim życiu lub do których odczuwam sentyment,

zainteresowania, ale te ważniejsze, to blues, projektowanie klasycznych wnętrzy i zbiór jajek.

Moje zainteresowania można zobaczyć również na stronach internetowych  :

-albumy ze zdjęciami :   http://picasaweb.google.pl/JerzyWojcik1939/

-kolekcję książek, muzyki, koncertów i.t.p. :  http://chomikuj.pl/Jerzy1939

filmiki własne i ulubione : http://www.youtube.com/user/George1939

na stronie MY SPACE występuję jako „George1939”,   SKYPE jako „georgewojcik”,  ALLEGRO jako  „George65_2005”

(more…)

28 grudnia 2010

-we Francji

Filed under: -we Francji,.o sobie,Ludzie — JerzyWojcik @ 9:40
Villa St. Georges w Grasse, Francja (zdjęcie moje z helikoptera)

Villa St. Georges w Grasse, Francja (zdjęcie moje z helikoptera)

Dla każdego budowniczego, a na pewno dla architekta, byłaby to zapewne największa przygoda w życiu.
Pracując w szwajcarskiej firmie w Nigerii przy projektowaniu szpitali, zaprzyjaźniłem się z szefem tej firmy. On właśnie kupił we Francji, na Lazurowym Wybrzeżu w Grasse pięknie położony na spadającym ku morzu zboczu, 150-letni pałac zwany Villa Saint Georges.

(more…)

27 grudnia 2010

-w Afryce

Filed under: -w Afryce,.o sobie,Ludzie — JerzyWojcik @ 16:17
pierwsze dni w Nigerii

pierwsze dni w Nigerii

Dwanaście lat budowałem w Nigerii

(artykuł z książki „Polacy w Nigerii,  tom III Budowniczowie” Wyd.Akademickie DIALOG W-wa 2000)

W Nigerii pracowałem w latach 1982-1994, połowę czasu spędzałem bezpośrenio na budowach, połowę  – w biurach projektów. Uważam ten okres nie tylko  za wspaniałą przygodę życiową , ale przede wszystkim za najbardziej ciekawy i twórczy czas w mojej czterdziestoczteroletniej pracy w budownictwie, wart podzielenia się tymi krótkimi wspomnieniami.
Chciałbym również wymienić  kolegów budowlańców, z którymi zetknąłem się w czasie pracy w Nigerii, a którzy z różnych powodów , nieraz niezależnych od nich, nie napisali o sobie.

(more…)

26 grudnia 2010

-praca w PRL-u

Filed under: -praca w PRL-u,.o sobie,Ludzie — JerzyWojcik @ 18:32
ETOBSYSTEM w pochodzie 1-majowym 1976 roku

ETOBSYSTEM w pochodzie 1-majowym 1976 roku

W końcu lat pięćdziesiątych i w latach sześćdziesiątych pracowałem na budowach i w biurach projektów,  jako przeciętny inżynier budowlany.
Może jedynie należało by wyróżnić ciekawą pracę w PKZ-tach, na budowie rezydencji ambasadora Wielkiej Brytanii i  przy odbudowie Zamku Królewskiego w Warszawie. A w biurach projektów jako konstruktor projektowałem ciekawe obiekty dla zakładów zbrojeniowych w Wietnamie i dla wszystkich w kraju zakładów farmaceutycznych. Specjalizowałem się w projektowaniu konstrukcji stalowych. Kierowałem też przygotowaniem produkcji w dużym przedsiębiorstwie budownictwa przemysłowego koło Warszawy.. To wszystko jednak było mało ciekawe i nie przynosiło mi satysfakcji zawodowej, ani finansowej. Były to dla mnie nieciekawe czasy.
(more…)

10 grudnia 2010

żona

Filed under: .żona,Ludzie — JerzyWojcik @ 17:17
To zdjęcie żony lubię najbardziej

To zdjęcie żony lubię najbardziej

Hanna była ładną, zgrabną szatynką i zawsze bardzo ambitną.
Minęło 46 lat naszego małżeństwa. Znamy się o trzy lat dłużej.
Przez cały ten długi czas wszystko robiliśmy razem. Razem poszliśmy na kurs przygotowawczy na wyższą uczelnię, razem studiowaliśmy na Politechnice Warszawskiej jednocześnie bardzo ciężko pracując (nagrodzone nagrodą „Polityki” jej wspomnienia, patrz > rzeczy > opowiadanie żony). Razem zrobiliśmy uprawnienia budowlane, razem kończyliśmy liczne kursy i studia podyplomowe. Razem również liczyliśmy po nocach na pierwszych w Polsce komputerach, razem jeździliśmy w liczne delegacje po całym kraju.. Razem wreszcie wkurzyliśmy się na stan wojenny i wyjechaliśmy na 12 lat do Afryki i Francji, gdzie również wspólnie pracowaliśmy.
Czyż może być lepsza towarzyska życia ?
Jest kobietą uczciwą i religijną. Uwielbia zwierzęta, najbardziej koty, bo jak twierdzi są niezależne i z charakterem.
Jej hobby od wielu lat to tkanie gobelinów z wełny na krośnie, starym tradycyjnym systemem.
W ciągu 23 lat utkała ich 58. Zapraszam do obejrzenia galerii gobelinów: patrz > rzeczy > gobeliny żony

http://www.jerzywojcik.com/old/gobeliny.htm

20 grudnia 2008

Czubaszek Maria -pisarka, satyryk

Filed under: mój alfabet — JerzyWojcik @ 18:04
Maria Czubaszek

Maria Czubaszek

Urodziła się w tym samym miesiącu i roku co ja , 11 dni przede mną i chodziliśmy do tej samej klasy „A” w Liceum Batorego w Warszawie. Oficjalnie w szkole nazywała się wówczas Maria Bacz. W klasie naszej były dwie najzdolniejsze polonistki, ostro konkurujące ze sobą w pisaniu pięknych wypracowań . Była to Ala Sadowska i właśnie Marysia.  Pisała rzeczywiście super , chwalona zawsze przez naszego polonistę profesora Jana Cichonia.
Wyróżniła się również spośród innych dziewcząt dojrzałością kobiecą. Na pewno miała największy biust w klasie i pierwsza też przeżyła miłosny romans z  dużo starszym od nas chłopakiem z Czerniakowa, który przesłany został do nas przez  dyrektorkę w celu sprowadzenia go na właściwą drogę. (more…)

19 grudnia 2008

Brudko Grzegorz -bandżysta, kompozytor

Filed under: Ludzie,mój alfabet — JerzyWojcik @ 20:22
Grzegorz Brudko

Grzegorz Brudko

Mój najlepszy kolega z Liceum Batorego. Od pierwszej klasy siedziałem z nim w jednej ławce. Uwielbiał w czasie lekcji rysować na brzegach książek miniaturowe komiksy, które się poruszały przy szybkim kartkowaniu brzegu książki. Był uzdolniony plastycznie i muzycznie. Razem robiliśmy gazetki szkolne i przez to często bywaliśmy u siebie w domach. Był sierotą wychowywany przez starą ciocię w ładnym mieszkaniu przy ulicy Raszyńskiej, w którym niewiadomo skąd stała stara, fałszująca fisharmonia. Na niej właśnie ćwiczyliśmy zawzięcie takty bluesów i ragtimów. Pasjonowaliśmy się jazzem słuchając wspólnie audycje radiowe MusicUSA  Canovera i Radio Luxenburg. To Grzesio wpłynął na mnie tak, że stałem się jazzfanem.
Z uwagi na swoje zdolności plastyczne Grzesio studiował architekturę na Politechnice Warszawskiej. Trwało to jednak bardzo długo, gdyż podczas całego okresu studiów grał na swoim ulubionym instrumencie bandżo w akademickich zespołach dixilendowych: Real Jazz Band i Beat Back Step Jazz. Miał poważne trudności ze zrobieniem dyplomu, gdyż przeszkadzała mu w tym muzyka i nie ciekawy temat pracy dyplomowej: -obora na 150 krów. Kilka miesięcy kosztowało mnie namawianie Grzesia do rozpoczęcia tej pracy, nawet osobiście zawiozłem mu do akademika swoją deskę i przyrządy kreślarskie. (more…)

Dzierlowie -stolarze artystyczni, ojciec i syn

Filed under: mój alfabet — JerzyWojcik @ 20:03
Zygmunt Dzierla, Senior

Zygmunt Dzierla, Senior

Pracując jeszcze w Nigerii, dostałem polecenia od szefa, aby w czasie urlopu w kraju poszukać dobrych stolarzy dla wykonania mebli i wnętrz zakupionego właśnie pałacu we Francji. Od zaprzyjaźnionego stolarza dostałem adres Zygmunta Dzierli z opinią, że na pewno jest to jeden z najlepszych artystycznych rzemieślników w Warszawie.  Poznałem starszego, super miłego, o nienagannych manierach pana i jego syna, w ich wspólnej firmie  przy ul. Goplańskiej 28. Dowiedziałem się, że wykonali ponad 600 przedmiotów zabytkowego wnętrza Zamku Królewskiego w Warszawie, lecz niestety nie mają ich zdjęć, aby mi pokazać. Następnego dnia, na życzenie Pana Zygmunta , kustosz Zamku zezwolił na wykonanie zdjęć wnętrz zamkowych. Nakręcony przeze mnie 20 minutowy film z podkładem muzyki Chopina, który przedstawiłem szefowi, zadecydował o wybraniu firmy Dzierla i Syn  do wykonania bogatych wnętrz w stylu Ludwika XVI w dziewięciu salach pałacu w Grasse na południu Francji.
Zygmunt Dzierla, senior miał wtedy 84 lat, ale był tak żywy i sprawny fizycznie, że zadziwiał wszystkich. (more…)

12 grudnia 2008

Ludmiła Jakubczak -piosenkarka

Filed under: mój alfabet — JerzyWojcik @ 21:10
Lusia Jakubczyk

Lusia Jakubczak

W Liceum Batorego nazywaliśmy ją Lusią. Chodziłem z nią razem do tej samej klasy przez dwa lata, klasa dziesiąta i jedenasta. Wróciła wtedy z Ukrainy. Specjalnie niczym się nie wyróżniała spośród koleżanek, może jednak tym, że posiadała ze wszystkich dziewcząt najwięcej tekstów piosenek w specjalnym zeszycie. Ale wtedy wcale nie śpiewała, natomiast uwielbiała tańczyć i wiadomo było, że uczyła się tańca w szkole baletowej. Później uczyła się też śpiewu u legendarnej Wandy Wermińskiej.
W 1958 roku, dwa lata po maturze, dowiedziałem się od mojego szkolnego kolegi Ryśka Łuczyńskiego, że Lusia startowała w organizowanym przez Polskie Radio konkursie dla piosenkarzy amatorów i że występuje w warszawskim teatrze piosenki w hotelu Bristol. Od tej pory śledziłem jej błyskotliwą karierę. (more…)

Suchora Zenon – inżynier sanitarny

Filed under: mój alfabet — JerzyWojcik @ 21:02
Zenon Suchora

Zenon Suchora

Zenek był moim serdecznym przyjacielem poznanym w Nigerii w 1982 roku. Obydwaj zaczynaliśmy  w tym właśnie  roku pracę w prywatnych firmach, przy budowie nowej stolicy Nigerii – Abudzi.
Jako inżynier sanitarny i specjalista od ochrony środowiska,  pierwszy organizował wywóz śmieci ze stolicy.  Potem w firmie Paulosa kierował bardzo poważnymi robotami budowlanymi ujęcia wody dla dużego miasta Kaduna, w którym również i ja pracowałem.
Kiedyś wysłano mnie „na wygnanie” na budowę banku BCC w Majdugurii, miasta nigeryjskiego najbliżej położonego przy pustyni Sahara i jeziora Czad. Okazało się, że moja firma, aby zadość uczynić „stratom” jakie poniosłem tak daleko się przenosząc, wynajęła mieszkanie na najładniejszym campie w mieście , z basenem kąpielowym należącym do… Zenka Suchory.  (more…)

Older Posts »

Powered by WordPress