www.JerzyWojcik.com

12 grudzień 2008

Zielonka Janusz -architekt

Opublikowane jako: mój alfabet — JerzyWojcik @ 20:47

Janusz Zielonka na tle stanu surowego pałacu Prezydenta

Janusz Zielonka na tle stanu surowego pałacu Prezydenta

Poniższe wspomnienia pochodzą z książki „Polacy w Nigerii tom III Budowniczowie” Wyd.Akademickie DIALOG W-wa 2000.
Janusza Zielonkę poznałem w 1984 roku. Był już wtedy w Nigerii znanym i cenionym architektem. Należał do grupy tych Polaków , o których miejscowa polonia mówiła, że osiągnęli sukces kwalifikujący ich  „na Olimp”. Słyszałem o nim, że projektuje pałac prezydenta Nigerii. Trochę z zazdrością, ale jednocześnie z dumą,  że to nasz rodak, oglądałem w znanej gazecie „New Nigerian” zdjęcie architekta Zielonki, pokazującego makietę pałacu prezydentowi  Shehu Shagari.
Pracowałem w tym czasie w Nigerii i byłem w kryzysowej sytuacji. Od kilku miesięcy  nie dostawałem wynagrodzenia z firmy, moje dwie budowy „stały”- też z braku pieniędzy, poszukiwania nowej pracy nie przynosiły rezultatu. W zasadzie zdecydowany byłem na powrót do kraju. (więcej…)

Jagodziński Henryk -wioślarz

Opublikowane jako: mój alfabet — JerzyWojcik @ 20:35

Henio Jagodziński

Henio Jagodziński

Był znanym reprezentantem Polski w wioślarstwie, uczestnikiem olimpiad w Helsinkach i Melbeurne, inżynierem budowlanym, dyrektorem kopalni węgla, dyrektorem departamentu budownictwa w ministerstwie , kierownikiem robót przy remoncie mostu Poniatowskiego. Już ta lista sugeruje, że był to ciekawy człowiek. Jeśli dodać do tego, że był przystojnym, uprzejmym mężczyzną i wspaniałym gawędziarzem, to trudno byłoby go nie lubić.
Poznałem Henia na początku lat siedemdziesiątych w czasie pracy w pracowni ETOBSYSTEM.
Jako specjalista od organizacji budownictwa z Dolnego Śląska miał za zadanie poznać bliżej  informatykę i zorganizować oddział pracowni we Wrocławiu.  Szybko nawiązaliśmy bliską znajomość i staliśmy się przyjaciółmi. (więcej…)

Zienkiewicz Andrzej -informatyk

Opublikowane jako: mój alfabet — JerzyWojcik @ 20:28

Andrzej Zienkiewicz

Andrzej Zienkiewicz

Super inteligentny, klasyczny lider, a przy tym tytan pracy. Tak bym najkrócej scharakteryzował człowieka z którym pracowałem prawie dziesięć lat, będąc jego „prawą ręką”. Miałbym śmiertelny grzech nie umieścić o nim notki w moim alfabecie.
Pierwszy raz zobaczyłem inż. Zienkiewicza w grudniu 1969 roku, kiedy zostałem przedstawiony mu przez kierownika pracowni SYSTEM inż. Kaczkowskiego. Wpadł do pokoju zdenerwowany, trochę podniecony, obwieszony na rękach i szyi długimi odcinkami taśmy perforowanej i stwierdził, że nie ma teraz czasu  bo pracuje nad nowym pilnym programem. Po chwili wrócił przynosząc jakiś skrypt odbity na powielaczu i kazał mi to dokładnie przeczytać. Były to napisane przez niego „Niektóre zasady sprawnego działania”, zbiór praw i zasad organizacji i kierowania. (więcej…)

Lange Henryk -śledczy

Opublikowane jako: mój alfabet — JerzyWojcik @ 20:18

Wydaje mi się, że każde dziecko posiada swój autorytet, to jest osobę cieszącą się uznaniem i poważaniem.  W moim dzieciństwie był to Pan Henryk Lange.
Mieszkałem wtedy z rodzicami w typowej przedwojennej warszawskiej kamienicy z dwoma podwórkami przy ulicy Twardej 58, w pobliżu ulicy Żelaznej.  Pan Lange wraz z dużo od siebie młodszą żoną Ireną zajmował najbardziej reprezentacyjne mieszkanie w kamienicy: od frontu (tzn. od strony ulicy), na pierwszym piętrze z jedynym w całym domu balkonem.  Miał w tym mieszkaniu antyczne meble, bardzo dużo książek i fortepian.
Najwcześniej pamiętam go z okresu Powstania Warszawskiego, kiedy był głównym organizatorem wszystkich wspólnych akcji mieszkańców kamienicy; jak  transportu żywności, kontaktu z żołnierzami AK, wspólnym kopaniu studni, budową ołtarza na podwórku, gaszeniu kilku pożarów kamienicy, organizowaniu wyjścia mieszkańców do obozu w Pruszkowie. (więcej…)

Zieliński Wiesław -myśliwy , dziennikarz

Opublikowane jako: mój alfabet — JerzyWojcik @ 19:51

ten biały w środku to jest Wiesław

ten biały w środku to jest Wiesław

Bardzo fajny i ciekawy człowiek. O sobie napisał tak: „-dziennikarz, członek zwyczajny ZAIKS-u, podróżnik (kraje Afryki, Ameryki Płd., Azji i Europy, Karaiby). Jego liczne prace z zakresu szaradziarstwa są drukowane w prasie regionalnej, centralnej i zagranicznej. Był założycielem i redaktorem naczelnym „Świata rozrywki” –pierwszego w Polsce kolorowego pisma szaradziarskiego, ukazującego się w latach 1990-1993. Stały współpracownik „Łowca Polskiego” od 1964 r”.
Dla mnie Wiesław pozostaje jednak  klasycznym myśliwym. A jak przystało na prawdziwego myśliwego swoje piękne opowieści trochę ubarwia, licząc na efekt u słuchaczy. (więcej…)

Zygierewicz Jerzy -informatyk

Opublikowane jako: mój alfabet — JerzyWojcik @ 19:37

Jurek Zygierewicz

Jurek Zygierewicz

Rocznik czterdziesty. Super zdolny i ciekawy człowiek, mimo że trochę oryginał.
Z wykształcenia elektronik, ale z zamiłowania raczej informatyk, projektant i świetny programista. To on był moją główną podporą w rozwiązywaniu problemów programowych przy wdrożeniach centralnych systemów informatycznych w budownictwie w latach siedemdziesiątych, w czasie wieloletniej wspólnej pracy w ETOBSYSTEMIE. Gdy coś się zacinało w działaniu systemu, czy też nie działał jakiś program, szukało się Jurka, a on zawsze znajdował błąd i zawsze pomógł.
Idealny człowiek do sypania pomysłami w rozwiązywaniu trudnych problemów z różnych dziedzin życia. Niektóre z tych pomysłów są  nierealne, jak w „burzy mózgów”, ale zawsze zaskakujące i nietuzinkowe. Bardzo uczynny, lubiany przez wszystkich. (więcej…)

Żemantowski Jacek -dziennikarz, sportowiec

Opublikowane jako: mój alfabet — JerzyWojcik @ 19:30

Mój rocznik. Jacka poznałem w 1951 roku w przedziale pociągu na trasie Warszawa-Międzyzdroje, gdzie przewożono dużą grupę chłopców i dziewcząt na kolonie letnie. Już w okolicach Kutna Jacek zorganizował turniej szachowy dla ośmiu chłopaków siedzących w naszym przedziale. Bardzo słabo grałem wtedy w szachy i zająłem ostatnie miejsce, przegrywając wszystkie partie. Jacek postanowił nauczyć mnie dobrze grać w szachy i w tym celu zamieszkał nade mną (łóżka były na koloniach piętrowe) i przez cały miesiąc pokazywał mi ciekawe zagrania szachowe. Ja szachistą dobrym nie zostałem, ale on już trzy lata później w 1954 roku grając w zespole DWP Warszawa, zdobył tytuł drużynowego mistrza Polski w szachach. Od 1985 roku był wiceprezesem Polskiego Związku Szachowego, a w latach 90-tych jego prezesem. Miał też sukcesy jako szermierz, był siedmiokrotnym medalistą mistrzostw kraju we florecie i w szpadzie. (więcej…)

Wiesiołłowski Wojciech -tancerz

Opublikowane jako: mój alfabet — JerzyWojcik @ 17:46

Wojtek Wiesiołłowski

Wojtek Wiesiołłowski

Mój rocznik. Od początku był najlepszym moim kolegą w szkole podstawowej w Warszawie przy ulicy Filtrowej (1946-1953). Wychowywany był jedynie przez mamę, lwowską nauczycielkę, ojciec zamordowany był prawdopodobnie w Katyniu. Wtedy nie mówiło się o tym. Mieszkał w bardzo małym pokoiku, w drewnianym domku fińskim przy ulicy Wawelskiej. Był wszechstronnie zdolny, przez cały okres nauki był najlepszym uczniem w klasie.
Mam dużą satysfakcję, że  nasza ukochana wychowawczyni profesor Łazarkiewicz, która z pasją organizowała przedstawienia teatralne i taneczne, wybrała Wojtka i mnie do pierwszych par tańczących poloneza w finałowym występie. Wojtek wychodził z lewej strony estrady w parze z Zosią Wojtczak, ja z prawej strony  z Danusią Szpakowską.  (więcej…)

Smirnow Andrzej - poseł

Opublikowane jako: mój alfabet — JerzyWojcik @ 17:30
Andrzej Smirnow
Andrzej Smirnow

W szkole podstawowej przy ulicy Filtrowej róg Raszyńskiej poznałem Andrzeja poprzez naszą wspólną pierwszą miłość do koleżanki ze starszej klasy, pięknej blondynki o niebieskich oczach – Elżbiecie Zębrzyckiej.  Będąc w szóstej klasie czterech kolegów: Jerzy Wójcik, Wojtek Kręc, Mieczysław Śliwka i właśnie Andrzej Smirnow założyło klub zakochanych miłośników Eli Zębrzyckiej. Była obserwowana non-stop, symbole „EZ” w serduszku były przez nas malowane na ścianach w całej dzielnicy Ochota, pisaliśmy wiersze i układaliśmy piosenki na jej cześć. Wiedzieliśmy o niej wszystko poprzez nasze „wtyczki” w jej klasie i na jej podwórku. Fatalnie zdradzała nas z chłopakiem z Liceum Staszica, przy czym oficjalnie oskarżyła nas do dyrektorki szkoły o zakłócanie jej prywatności. Teraz  nazywało by się to na pewno molestowaniem seksualnym. (więcej…)

4 grudzień 2008

Matka

Opublikowane jako: .Matka — JerzyWojcik @ 22:30

Mama w wieku 19 lat

Moja mama, Marianna Wójcik z domu Sosnowska, urodziła się 12 maja 1914 roku we wsi Proboszczewice koło Płocka. Była najstarszą córką spośród czworga dzieci (jeszcze był Janek, Stanisława i Henia), jakie posiadała moja babcia Józefa z domu Witkowska z dziadkiem Stanisławem Sosnowskim. A mój dziadek był bardzo jurnym mężczyzną. Kiedy babcia nagle umarła, już po kilku miesiącach 42 letni dziadek po raz drugi żeni się z 25-letnią panną Balbiną Kowalską. Miał z nią następne ośmioro dzieci. Mama miała więc niełatwe życie z macochą i ojcem, który przelał teraz wszystkie uczucia na młodą żonę. Widząc tę sytuację, ciotka mamy Paulina Witkowska z Warszawy zabiera do stolicy 12-letnią Mariannę. Początkowo mama pomaga ciotce przy domowych pracach w jej mieszkaniu przy ulicy Grzybowskiej, a potem dorabia sobie roznosząc bieliznę z magla znajdującego się w tym samym domu. W wieku 14 lat rozpoczyna prace w dużej żydowskiej fabryce zabawek “MOVID” przy ulicy Ogrodowej 50. Początkowo maluje zabawki, a potem siostra właściciela załatwia jej pracę biurową w firmie i nawet wynajmuje jej pokój w swoim mieszkaniu przy ul. Śliskiej.
Mama jest wreszcie usamodzielniona i kilka razy odwiedza rodzinne strony. Zabiera nawet do Warszawy, do siebie młodszą siostrę Stasię. (więcej…)

« Nowsze wpisyStarsze wpisy »

Oparte na WordPress