www.JerzyWojcik.com

7 czerwca 2008

moje zainteresowania: blues -koncert Bob Dylana

Filed under: blues,koncert Bob Dylana,moje zainteresowania — JerzyWojcik @ 21:32

Bob Dylan zagrał w Warszawskiej Stodole, w małym klubie. Tak sobie życzył sam mistrz i chyba słusznie. Nie pasował by chyba do sali kongresowej , czy filharmonii.

Dobrze, że przyszedłem dwie godziny wcześniej, mogłem sobie zająć miejsce stojące, ale za to pod ścianą o którą można się oprzeć. Na scenie było 6 osób, trzech gitarzystów, basista, perkusista i Bob przy klawiaturze. Wszyscy ubrani na czarno w kapeluszach. Bob generalnie nie był wylewny, rozczarował mnie nie mówiąc przez koncert ani słowa, żadnego powitania, pożegnania. Ale grał i śpiewał fantastycznie. Złośliwi , co prawda twierdza, że nie ma głosu, na gitarze gra fatalnie, a na harmonijce ustnej w ogóle nie umie grać. Dla mnie był super, śpiewał czysto, na klawiszach jak wirtuoz, a na harmonijce wspaniale.

Co mnie zaskoczyło w repertuarze to dużo rocka i popu, a mało protest songów, folka czy bluesa, z czym zawsze kojarzyłem sobie jego osobę. Głównie śpiewał utwory z nowej płyty , którą właśnie lansował podczas trasy koncertowej i zawsze podobno grał podczas każdego występu 15 utworów + 2 bisy. Nigdzie się nie wyłamywał, w Stodole również. Najbardziej podobała mi się nowa aranżacja „Highway 61” i słynne „Thunder On the Mountain”. A po skończonym „Like A Rolling Stone” wiedziałem, że to koniec dwugodzinnego koncertu, a mimo to długo klaskałem.

Bobem Dylanem fascynował się w młodości również mój syn. Nie zapomnę jego błagającego głosu nagranego na kasetce do mnie do Afryki, gdzie wówczas pracowałem, aby przesłać mu tylko jedną rzecz z zagranicy: kasetkę z Bob Dylanem, nic więcej. Już wówczas 30 lat temu Dylan był wartością ponadpokoleniową.

b

b

Jak napisał niedawno Zbigniew Hołdys, niezależnie bowiem ile mamy lat, słuchając jego nagrań, chcemy wykrzyknąć: „stary, taki właśnie jest ten świat, taki właśnie!” A na to wielki Bob Dylan, trzykrotnie nominowany do nagrody Nobla, odpowiada: Wyrzyguję to, czym nasiąkam.

Powered by WordPress